Samochód autonomiczny firmy Baidu

Amerykański koncern motoryzacyjny Ford i chińska firma technologiczna Baidu ogłosiły w środę rozpoczęcie dwuletniego projektu, w ramach którego będą wspólnie testować samojezdne auta na chińskich ulicach.

– Praca z wiodącym partnerem technologicznym, takim jak Baidu, pozwala nam wykorzystać nowe możliwości w Chinach, by oferować innowacyjne rozwiązania i poprawiać bezpieczeństwo, wygodę i całościowe doświadczenie związane z przemieszczaniem się – oświadczył szef działu pojazdów autonomicznych Forda Sherif Marakby.

Firmy będą wspólnie testować pojazdy zdolne do autonomicznej jazdy czwartego poziomu, co według amerykańskiego standardu oznacza, że mogą się samodzielnie poruszać na określonym obszarze geograficznym i w określonych warunkach pogodowych.

Ford jest jednym z członków założycieli komitetu doradzającego Baidu w sprawie jego otwartej platformy technologii pojazdów samojezdnych Apollo. W ramach testów auta Forda wykorzystują sprzęt i oprogramowanie Apollo.

W lipcu niemiecki koncern Daimler, który również jest partnerem projektu Apollo, jako pierwszy producent samochodów uzyskał zezwolenie na testy pojazdów samojezdnych czwartego poziomu w Chinach.

Władze Pekinu zezwoliły Baidu na testowanie samochodów bezzałogowych na stołecznych ulicach w marcu br. Firma poinformowała wtedy, że próbne przejazdy mogą być prowadzone na 33 pekińskich drogach, na odcinku mierzącym łącznie 105 kilometrów, w mniej zaludnionej części miasta.

SKOMENTUJ

Mimo wysiłków sytuacja z chinskim pomorem swin jest powazna.

Wicepremier Chin Hu Chunhua wezwał do zwiększenia wysiłków w celu opanowania afrykańskiego pomoru świń (ASF), określając sytuację jako „bardzo poważną” – podała w piątek agencja Xinhua. Od początku sierpnia w kraju wykryto ponad 40 ognisk tej choroby.

Podczas wideokonferencji o ASF w Pekinie wicepremier podkreślił, że należy za wszelką cenę powstrzymać rozprzestrzenianie się choroby. Wezwał do zacieśnienia nadzoru i bezwzględnego przestrzegania przepisów sanitarnych, a także do ograniczenia transportu trzody chlewnej na duże odległości.

Starania władz w celu opanowania rozwoju ASF przyniosły pozytywne rezultaty, ale sytuacja wciąż jest „bardzo poważna” – ocenił Hu.

Od początku sierpnia ministerstwo potwierdziło ogniska ASF w 12 prowincjach kraju oraz w mieście wydzielonym Tiencin. Na dotkniętych obszarach prewencyjnie wybito łącznie co najmniej 200 tys. sztuk trzody chlewnej – informowali w październiku chińscy urzędnicy. Eksperci z Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) ostrzegali, że choroba może przekroczyć granice i zaatakować hodowle w innych krajach Azji.

SZANSA
Dla polskich producentow wedlin ogromna, niemowie juz o dziale karmy dla kotow i psow, Chiny to gigantyczny ssawka produktow zywnosciowych, nigdy ten ciag nie ustanie.

kontakt
rick.baran@yahoo.com


SKOMENTUJ

Cross-border. Legalny przesmyk w Wiekim Murze.

Sprzedaż online w Chinach przeżywa spektakularny rozkwit notując wartość 811 mld w 2017r, dając wzrost 30% r/r. Jeden z kanałów tego handlu, cross-border zwiększył swoją kontrybucję w e-handlu z 8,5% do 10,2% w ujęciu 2016-2017. Jest to legalny przesmyk w Wielkim Murze formalności jakie muszą spełnić producenci chcący importować towary do Chin. Sprzedawane w ten sposób produkty np. wybrane kosmetyki nie wymagają certyfikacji ani testów na zwierzętach, mimo, że tradycyjny import wiąże się z koniecznością spełnienia tych formalności. Co nie oznacza, że ich jakość pozostaje poza kontrolą Chińczyków. Nie pozostaje.
Dla eksporterów produktów konsumenckich sprzedaż w sieci powinna być pierwszym celem działań w Chinach. Cross-border jest najszybszym sposobem wprowadzenia produktu na rynek. Bez konieczności ponoszenia wysokich nakładów stwarza szansę przetestowania produktu na rynku i zebrania szybkiej informacji zwrotnej, by w dalszym etapie dopracować ofertę.

Czym jest cross-border?
W odniesieniu do Chin, cross-border jest to internetowy handel transgraniczny pomiędzy zagranicznym producentem a chińskim konsumentem. Handel ten odbywa się poprzez strefy wolnego handlu w Chinach. Innymi słowy chiński konsument kupuje produkt bezpośrednio u producenta lub w firmie upoważnionej do obrotu jego towarem, zlokalizowanej poza terytorium Chin kontynentalnych.

Ta metoda handlu ma swoje ograniczenia. Cross-border nie jest modele biznesowym, w którym producent sprzedaje do hurtownika. Ponadto każdy obywatel Chin może kupić rocznie produkty zza granicy za kwotę nie wyższą niż RMB 20000 (ok. €2500), przy czym pojedynczy produkt nie może być droższy niż RMB 2000 (ok. € 250). Wg. raportów rynkowych 37% konsumentów kupuje jednorazowo za kwotę w przedziale 148-296 USD.

Każdy produkt podlega uproszczonej odprawie celnej a zamiast nakładanego cła i VATu, chiński urząd skarbowy pobiera jednolity podatek konsumpcyjny (tzw. „consumption tax’) potrącany z ceny sprzedaży.

Opisując inaczej handel cross-border można stwierdzić, że producent może stać się sprzedającym w cenach detalicznych, jeżeli tylko sam skonfiguruje swój sklep w tym modelu. Wówczas cena detaliczna sprzedaży, po potrąceniu prowizji za płatność mobilną oraz ‚consumption tax’ wpływa na jego konto. Oczywiście z zainkasowanej marży należy opłacić operatora, który obsługuje operacyjnie transakcję oraz wszelkie koszty powstałe w Chinach związane z transakcją.
Kupowanie w cross-boder to już codzienność
E-zakupy stały się powszechnością w Chinach. Kupowanie trzymając smartfon w ręku nie jest niczym nadzwyczajnym. I w tym zakresie Chińczycy różnią się w swoich zwyczajach zakupowych od reszty świata. Co nie powinno dziwić, zwarzywszy na ilość i odsetek kupujących w internecie.

Jak pokazują dane statystyczne CNNIC (China Internet Network Information Center) w pierwszej połowie 2018 roku zakupy w ten sposób deklarowało 557 milionów użytkowników mobilnego internetu, czyli niemal 71% użytkowników sieci ogółem.

Skąd dokładnie dociera zakupiony przez klienta towar? Ile czasu trwa taka dostawa? Jakie produkty są sprzedawane w modelu cross-border? Jak założyć sklep na cross-border? Odpowiedzi na te pytania znajdują się na moim blogu. Zapraszam do przydatnej lektury.

za
https://www.linkedin.com/pulse/cross-border-legalny-przesmyk-w-wiekim-murze-michal-bielewicz/

SKOMENTUJ

Kable, rurki, druty i sprezyny.

Nigdy nie zdawalem sobie sprawy jak duzy rynek w tej branzy. Klient z Polski oswiecil mnie podczas ostatniej wizyty w Suzhou. Expo branzowe bylo w Shanghaiu i Suzhou. Mase producentow rurek wszelkiej masci od samochodowki poprzez med. Nie mowiac o gamie maszyn do robienia drutow, drucikow sprezynek, nawijarek i innych cudow. Na zdjeciach rurki chlodzone do skraplania alkoholi oraz chlodzenia sokow UHT, wyciagarka do drutu, tlumy przy maszynach, wydmuchiwarka do rurek i kabli na goraco.

SKOMENTUJ

Przedzalnia jedwabiu.

Szukam jedwabiu pod zamowienie szwalni, musi byc specyficzny drukowany z wplatanymi elementami ozdobnymi. Z jedwabiem to raczej nie trudno w Suzhou, produkuja go mase, od 16wieku non stop produkcja trwa.

Xi Jinping sam chodzi w materialach jedwabnych z Suzhou, znane marki od Zegna do Polo kupuja jedwab w Szuhou, sa nawet fabryki ktore maja sekretne R&D w ktorych rozwijaja produkacje jak i rowniez roznego rodzaju nowe formy jedwabiu, druku jak i malowania i farbowania.

Fabryka na zdjeci ama 1500 japonskich krosen do produkcji tego poszukiwanego materialu a dziennna produkacja idzie w dziesiatki milionow euro.

Zaprosili nawet Ronaldo raz do fabryki jak zwiedzal Chiny, sa niesamowicie dokapitalizowani, caly obrot to czysta gotowka, nie wezma zamowienia bez pelnej przedplaty.

SKOMENTUJ