Wchodzimy do Chin cz.5. „negocjacje”

Gdy juz sprowadzimy pordukt do Chin, gdy go oclimy i siedzi cieplutko w naszym magazynie zaczynamy uderzac do naszych klientow, starych, nowych, przyszlych. Prawie regula jest ze starzy klienci zawsze wezma co mamy bez ceregieli, nowi beda wybrzydzac i szukac dziury w calym, przyszli beda wydziwiac, kombinowac, pokazywac nam jak to znaja rynek chinski lpiej niz my obcokrajowcy.

Wierze ze maja racje, ale my mamy wieksza racje bo mamy „produkt”. W paru nastepnych odcinkach podam przyklady negocjacji z ktorymi sie zetknalem lub stykam teraz. Tak sie sklada ze poza moja praca zawdowa prowadze dzialanosc gospodarcza i m/in handluje olejami samochodowymi i smarami przemyslowymi.

Wiec zaczynam dyskusje na temat ilosci, chinczycy zaczynaja od 10 kontenerow i ceny hurtowej, oczywiscie najwazniejsze jest sie trzymac jednej ceny, proces zapytan o cene bedzie trwal tydzien dwa poprzez rozne podstawione osoby za kazdym razem pytajac o cene hurtowa. Wiec ostatnio trafilo mi sie paru takich ktorzy za wszelka cene chcieli wydrzec cene na ….20stu kontenerach wiec ja twardo ze cena jest jaka jest, kontenerow mam 3 i w dodatku nie tego co on chce.

Podstawa naszych negocjacji jest znajomosc rynku cen i lokalnych cen hurtowych, moje sa 10% mniejsze od poroduktu chinskiego i sa z EU, wiec jakosc o wiele lepsza. Minely 2 tygodnie od mojej rozmowy z klientem, jego prosb o spotkania, kolacje, kawy herabte…UWAGA…nie nalezy sie dac zaciaganac we wstepnej fazie na tego typu imprezy…raz strata czasu, dwa nie wiemy kim klient jest i czy jest klientem, trzy czesto to nie klient docelowy lecz „szpica”.

Moj klient zrezygnowany dlugotrwalymi dyskusjami na telefonie ze mna wreszcie oznajmil ze jego SZEF bedzie rozmawial ze mna jak wroci z wakacji w USA……..CIERPLIWOSC sie oplaca, plus mozna zabawic sie kosztem przeciwnika i zahartowac w boju.

Na marginesie, beda nam sugerowac ze nasz produkt jest stary lub podrobiony, nie warto sie na tym skupiac ani podejmowac dyskusji.

SKOMENTUJ

Nowosci w sourcingu 7/2/2107

-Mleko Bebilon 1: 17 USD CIF Shanghai, Bebilon 2 15-16 USD za 800g puszki
-pellety plastikowe polprodukt do butelek PET 23 USD za tone
-kszesla firmy FONA, czeska dentystyczna firma 2500USD za pelny zestaw
-kawa vietnamska 450g Mandeling Tiger 35 centow

SKOMENTUJ

Wchodzimy do Chin cz.5 „pojecie czasu”

Chinczyk kupi na wczoraj, chinczyk ma gotowke, jesli sie spoznisz z towarem lub obietnica terminy platnosci sie zmieniaja, posiadanie pelnego skladu to skarb, gdyz w Chinach istnieje zaleznosc ze klient placi tylko wtedy kiedy chce kupic i musi kupic,

jesli sie obieca 3 kontenerki za 30 dni on sie zgodzi wziac ale juz nie zaplaci, cos analogia jak z bankiem jak ty pozyczysz 100,000 to twoj problem, jak 100 milionow to problem banku, w chinskiej praktyce biznesowej, nikt nie uzywa teorii wojny SunTze, to bzdury dla laowai, jedyna teoria bzinesu jest teoria popytu i podazy……….

SKOMENTUJ

Chiny zamierzają zwiększyć import mleka UHT i mleka w proszku.

Według ministerstwa rolnictwa USA (USDA), chiński import mleka UHT może w 2017 r. wzrosnąć w porównaniu z 2016 r. o 38 proc.

USDA szacuje, że w 2017 r. Chiny zakupią go około 900 tys. ton. Ma ono być oferowane po niższej cenie niż mleko wyprodukowane w Chinach. Chińczycy są nadal nieufni wobec standardów jakości mleka produkowanego we własnym kraju.

W 2016 r. największymi dostawcami mleka płynnego do Chin jest UE, która ma 79 proc. udział w tych dostawach, a kolejne miejsca zajmują Nowa Zelandia i Australia.

Oczekuje się też, że w 2017 r. Chiny sprowadzą 460 tys. ton, czyli o 15 proc. mleka pełnego w proszku więcej niż w 2016 r. Tradycyjne jego największym dostawcą jest Nowa Zelandia

Według USDA, dostawy mleka odtłuszczonego proszku do Chin w 2017 r. powinny wynieść do 180 tys. ton. Jego dostawy mają mniejsze znaczenie niż mleka pełnego.

PS

Chinczycy wezma ale nie jeden -dwa „kontenerki” na start, znajoma jogurciarnia chce 500 ton co miesiac……….znajomy z Polski cytuje….”to niemozliwe”…….pozamiatane

SKOMENTUJ

Lokalizacja. Wchodzimy do Chin cz.4.

Gdzie zakladac firme…..Chiny sa wielkie, polnoc jest zimna, najlepsze miejsca to Guandong-przez miedze z marginalizowanym HongKongiem oraz prowincje delty rzeki Jangce czyli radius ok 200 km od Shanghaiu, a najlpiej to prowincja Jiangsu gdzie mieszkam, daczego Jiangsu? prosta odpowiedz.

Wszystkie Forutne 500 US/EU maja fabryki i siedziby w Jiangsu, roczny GDP Jinagsu rowny jest calemu GDP RFN’u, Jiangsu ma przyjazny klimat, tania ziemie, przyjazne samorzady i programy wsparcia od darmowej ziemi pod budowe poprzez hub’y technologii, niezapominajmy tez o porcie w Shanghaiu i Taicangu, nie bez kozery Niemcy sie tu ulokowali z samochodowka, chemia etc i co ciekawe Izraelczycy tez, ci to napewno nie sa w bledzie, ja sam mieszkam w Jiangsu, pol godziny od Shanghaiu, dobrym aspektem jest przyjazny nastroj ludzi oraz generalnie duza zamoznosc populacji, co daje dobry rynek zbytu dla zywieniowki, prod dzieciecych jak i FMCG

Jesli chodzi o urzednikow sa pomocni, chetni do wskazowek, mozna praktycznie wszystko negocjowac, nigdy nie ma finalowego „NIE”, zawsze jest opcja wyjscia z kropki, potrzasku problemow, ludzie z Jiangsu sa malo skorumpowani, gdyz sa zamozni, czesto nadprzecietnie przyjazni, omijam temat Shanghaiu gdyz to inna jednostka admistracyjna, tam jest drogo jak fix i Shanghaiczycy to klika ktora bezinteresownie nie zrobi NIC.

SKOMENTUJ