Wchodzimy do Chin cz. 9….Polskie jablka trafia do Chin……….nie tak szybko

Lista polskich producentow jablek zatwierdzonych w Chinach

http://dzwjyjgs.aqsiq.gov.cn/zwgk/zwjyjy/jjzwjcp/dwycwz/201611/t20161107_476999.htm

Malymi kroczkami do przodu to ok 450 sadow i 150 pakowalni, co dalej???
Trzeba zalozyc firmy w Chinch by moc wystawiac faktury, trzeba znalezc sklady celne ktore przechowaja jablka podczas kwarantanny, a najlepiej w okresie zimowym , najlepiej w sklady panstwowe ktore maja warunki i atmosfere, najlepiej po wsiach z dala od centrow celnych ktore sa zawalone robota,

Najlepiej blisko przetworni i centrow dystrybucyjnych, to wszystko tu juz jest i czeka na powaznych exporterow, potrzeba checi, zaufania i cierpliwosci, produkty zywnosciowe podlegaja skrupulatnym kosztownym certyfikacjom i testom juz na miejscu w Chinach, okres zimowy jest dobrym w Chinach, nie ma duzej konkurencji lokalnej a i pogoda sprzyja skladowaniu,

Do docelowych konsumentow naleza wszelkie przetwornie, hotele, restauracje, mleczarnio jogurciarnie oraz producenci octow, sosow etc, odradzam atakownia rynku detalicznego, czy supermarketow, raz ze karty tam sa rozegrane, dwa do tego potrzeba poteznego zaplecza magzynowego plus wilcza konkurencja miedzy istniejacymi na rynku dostawcami.

Poza importem jablek z Polski najawazniejsza jest skala inwestycji, podpatrzylem u nowozelandczykow, oni nie tylko importuja do Chin jablka, importuja je do swoich zakladow przetworczych, przerabiaja na gotowy produkt, dzemy, chipsy, sosy, komponenty. To uwazam za madry pomysl, czekanie na Chinczyka zbawce ktory wykupi pare kontenerow jest nonsesem, takie historie zdazaja sie niezmiernie sporadycznie.

SKOMENTUJ